Wiedziałam, że nie jestem gotowa zaczynać wszystkiego od nowa¶
Piszę, bo może komuś pomoże usłyszenie, że różne decyzje życiowe mogą wyglądać bardzo różnie w zależności od momentu, w którym się je podejmuje.
Cześć wszystkim.
Mam 40 lat i nastoletnią córkę, którą wychowuję sama. Zawsze myślałam, że drugi raz w ciążę już nie zajdę — życie poukładało mi się raczej stabilnie, córka coraz bardziej samodzielna, a ja zaczęłam wracać do siebie, swoich pasji, spokojniejszego rytmu. A jednak stało się.
Kiedy dowiedziałam się o ciąży, poczułam przede wszystkim ogromne zaskoczenie, a zaraz potem lęk. Wiedziałam, że nie jestem gotowa zaczynać wszystkiego od nowa — ani emocjonalnie, ani fizycznie, ani finansowo. Po wielu przemyśleniach podjęłam decyzję o przerwaniu ciąży. Była to dla mnie trudna, ale przemyślana decyzja.
Sam proces przebiegł spokojniej, niż się spodziewałam. Bałam się, co będzie, ale fizycznie i psychicznie przeszłam to lepiej, niż wcześniej zakładałam. Najważniejsze było dla mnie to, że mogłam podjąć decyzję zgodną z moimi granicami, możliwościami i sytuacją życiową.
Dziś, patrząc na swoją nastoletnią córkę, uśmiecham się z myślą, że życie potrafi być przewrotne. Czasem żartuję sama do siebie, że gdybym 15 lat temu wiedziała tyle o sobie i o życiu, ile wiem teraz, to może i wtedy podjęłabym inne decyzje — ale prawda jest taka, że wtedy byłam inną osobą, w innym momencie. I dobrze, bo moja córka jest cudowna i nie zamieniłabym jej na nic na świecie.
Ta sytuacja nauczyła mnie jednego: każda z nas ma prawo podejmować decyzje zgodne z własnym życiem i sumieniem. I każda decyzja — niezależnie jaka — może być tą właściwą, jeśli wynika z troski o siebie i swoje możliwości.