Przejdź do treści

Stop atakom na Przychodnię Aborcyjną Abotak

8 marca, otworzyłyśmy pierwszą w Polsce przychodnię aborcyjną. Każdego dnia pomagamy kobietom, ale od samego początku mamy do czynienia z agresywnymi atakami fanatyków.

Co się dzieje?

Krzyki, wuwuzele przykładane do uszu przechodniów, wyjące syreny przekraczające 120 decybeli – hałas jak przy młocie pneumatycznym. Starsze osoby boją się wyjść z domu, rodzice nie mogą usypiać dzieci, mieszkańcy nie mają prawa do ciszy w dni wolne od pracy.

Atak kwasem na przychodnię Abotak

Teraz posunęli się jeszcze dalej. Kilka dni temu ktoś oblał wejście do lokalu kwasem masłowym – substancją nie tylko cuchnącą, ale też niebezpieczną dla zdrowia. Nasze straty finansowe to kilka tys. Złotych, ale polscy podatnicy ponieśli dużo większe koszty za utylizację kwasu i pomoc straży pożarnej. Tymczasem miasto i policja wciąż nie odpowiadają na ten wandalizm i agresję w zdecydowany sposób.

Trzaskowski przyzwala na anty-aborcyjne ataki

  • Czy władze Warszawy i polska policja w końcu zaczną działać?
  • Czy kandydat KO na prezydenta, który obiecuje legalizację aborcji, potrafi zapewnić bezpieczeństwo w swoim własnym mieście?
  • Czy naprawdę mamy czekać, aż komuś stanie się krzywda?

Podpisz nasz apel do Rafała Trzaskowskiego i oznacz go w swoich mediach społecznościowych. Wspólnie z sąsiadami z wiejskiej prosimy o wsparcie już trzy tygodnie i nie możemy doczekać się reakcji

Kto nas zna, to wie, że rzadko prosimy o wsparcie - zwłaszcza polityków - ale tym razem jesteśmy naprawdę porażone bezczynnością policji i decyzjami miasta.

Wspólnie z sąsiadami dziękujemy wam za pomoc.

Wsparcie sąsiadów mimo ataków?

Chociaż protestujący straszą nas PIS'em i Konfederacją, to nawet prawicowy elektorat wie, że nie ma co zadzierać z aborcją. Protesty przeciwko Przychodni są przede wszystkim uciążliwe poprzez hałas. Jednak nawet mimo tego w ciągu jednego dnia przez naszą Przychodnię przewija się nawet 200 osób. Co chwilę szukamy kolejnego wazonu na kolejny bukiet kwiatów.

Piękne tulipany przyniosła nam pewna pani, która jak sama podkreśliła: "nie popiera aborcji, ale jeszcze bardziej nie popiera tych zza okna, którzy usiłowali dziś zakłócić nam świętowanie dnia kobiet i życzyła nam powodzenia, bo jak ktoś potrzebuje to powinien mieć wsparcie".

Jesteśmy wam bardzo wdzięczne! Wiemy, że nie zawsze jest łatwo wejść do środka, gdy policja bezczynnie stoi i odwraca wzrok. Jednak wy mimo tego cholernego hałasu i agresywnych okrzyków wchodziliście i wchodziłyście do środka, z uśmiechami na twarzy!

Jednocześnie chcemy podkreślić, ze kombinujemy, dzwonimy i piszemy gdzie się da, żeby te głośniki uciszyć. Mamy szczęście do wspaniałych sąsiadów_dek w budynku i zrobimy co się da, żeby mieli tam spokój od tej antyaborcyjnej propagandy.