Meta zawiesza konta 6 organizacji aborcyjnych. To pozbawianie tysięcy kobiet dostępu do bezpiecznej aborcji¶
W minionym tygodniu Meta zawiesiła strony organizacji aborcyjnych na Facebooku. Profile straciły między innymi: Aborcyjny Dream Team, Przychodnia Abotak, Women Help Women, Toruńska Brygada Feministyczna, Legalna Aborcja czy Ogólnopolski Strajk Kobiet.
W Polsce nie ma systemowego wsparcia w Aborcji - jest oddolne¶
W Polsce dostęp do aborcji – także tej teoretycznie gwarantowanej przez polskie prawo – istnieje tylko dzięki organizacjom takim jak Aborcja Bez Granic. Każdego dnia organizacja otrzymuje 200-350 wiadomości z prośbą o pomoc.
Zablokowanie przez Metę profili na Facebooku uniemożliwia odpowiadanie na te zapytania, a nawet blokuje działanie autorespondera zawierającego najważniejsze informacje. Ograniczanie możliwości kontaktu z organizacjami oraz cenzurowanie treści zawierających rzetelne informacje o aborcji, to narażanie ich na niebezpieczeństwo: ryzyko oszustwa podczas zamawiania tabletek z nieznanych źródeł, brak pomocy, gdy w ciąży pojawiają się komplikacje, a zdrowie kobiety jest zagrożone.
W rozmowie w TokFM „Zapytam inaczej” opowiadamy:
Borykamy się z zaostrzeniami Mety od dwóch, trzech lat. Natomiast nigdy nie było tak, żebyśmy straciły trzy konta w tym samym momencie. Dla nas Facebook czy Instagram to kanały udzielania pomocy. [...] Każdego dnia 200-350 wiadomości od dziewczyn z całej Polski, a nawet spoza kraju pozostawało bez odpowiedzi.
Blokady nie dają nam opcji odwołania się bezpośrednio do Mety - naszą jedyną drogą jest interwencja poprzez UE oraz "dispute settlement bodies under the Digital Services Act (DSA)" czyli "organy rozstrzygające spory na mocy ustawy o usługach cyfrowych". Na takie odwołanie Meta daje 180 dni, jednak w praktyce walka z Metą może trwać latami. Polki w niechccianych ciążach nie mają tyle czasu.
Facebook czy Instagram to kanały udzielania pomocy¶
Wiele z osób które potrzebują aborcji decyduje się na kontakt przez wiadomości prywatne na Facebooku lub Instagramie. Dla niektórych to jedyna możliwość, aby bezpiecznie porozmawiać, nie obawiając się, że ktoś usłyszy ich rozmowę telefoniczną lub skontroluje ich skrzynkę mailową. Korporacja Marca Zuckerberga arbitralnie pozbawiła kobiety tej możliwości.
Facebook walczy z aborcją na całym świecie¶
Nie jest to problem jedynie Polski - w samych Stanach Zjednoczonych w tym roku tymczasowo dostęp do kont straciło ponad 500 organizacji. Jak wskazuje Alexandra Geese, kontrsprawozdawczyni Aktu o usługach cyfrowych:
W całej Europie Meta nie ogranicza się do moderacji treści – po cichu marginalizuje głosy feministek, osób queerowych i głosów prodemokratycznych. Równocześnie jej algorytmy promują w milionach kanałów mizoginię i nienawiść. To nie błąd systemu, tylko polityczna cenzura i jawne naruszenie Aktu o usługach cyfrowych.
W środę 08.07 o godz. 10:00 w Parlamencie Europejskim odbędzie się konferencja, na której Aborcyjny Dream Team będzie apelować do Komisji Europejskiej o zbadanie, czy ograniczanie zasięgów i zawieszanie kont przez Metę nie narusza ustawy o usługach cyfrowych (DSA).
Cyfrowa cenzura to akt polityczny¶
Poza organizacjami zapewniającymi aborcje, zablokowane zostało także konto kolektywu Legalna Aborcja, który działa przede wszystkim strażniczo, rzeczniczo i kampanijnie oraz dużo pisze o historii ruchu proaborcyjnego i śledzi bieżącą sytuację polityczną dotyczącą aborcji w Polsce i na świecie.
Cenzurowanie tego rodzaju treści aktywistki uznają za decyzję polityczną sprzyjającą agendzie antyaborcyjnej.
Od wielu miesięcy zauważalny jest trend promowania przez Metę treści polaryzujących dyskurs publiczny i czysto dezinformacyjnych. Pokazuje to niedawny raport NASK-u i CEDMO dokumentujący skalę dezinformacji nt. edukacji seksualnej, która osiągnęła rekordowy zasięg 7,45 miliarda odsłon. Teraz to samo dzieje się w dyskursie dotyczącym aborcji: profile szerzące kłamstwa, manipulacje i strach szczycą się milionami odsłon, a te, które zwalczają dezinformację i popularyzują rzetelne treści, oparte na źródłach naukowych, mają blokowane konta.
Krytyczny moment¶
Facebook cenzuruje organizacje aborcyjne, gdy te walczą o przetrwanie. ADT walczymy o przetrwanie. Aktualnie stać nas na opłacenie 30-40 aborcji za granicą – to około tydzień pracy. W Polsce nic się nie zmieniło w dostępie do aborcji po 2023 roku.
Odejście PiS-u od władzy paradoksalnie wpłynęło bardzo negatywnie na możliwości finansowania aborcji. Organizacje aborcyjne coraz rzadziej mogą liczyć na zagraniczne granty czy wsparcie europejskich rządów.
Dlatego prowadzimy pilną zbiórkę “S.O.S. dla aborcji", żeby nadal umożliwiać aborcje za granicą kobietom, których nie stać na pokrycie kosztów zabiegów.
Co dalej z ruchem aborcyjnym?¶
ADT oraz sieć Aborcja Bez Granic przetrwały już nie takie ataki. Przypominamy: nie przestajemy działać i nie przestajemy wspierać. Nadal możecie na nas polegać.
Jednak oprócz dalszego robienia aborcji walczymy o utracone peje. Już jutro jedziemy na konferencja w Parlamencie Europejskim, na której Aborcyjny Dream Team zamierza apelować do Komisji Europejskiej o zbadanie, czy ograniczanie zasięgów i zawieszanie kont przez Metę nie narusza ustawy o usługach cyfrowych (DSA).
EDIT: [Zapoznaj się z naszym wystąpieniem w PE!]](./parlament-europejski-apel-w-sprawie-cenzury-aborcji-przez-meta.md)
Jedziemy po to, żeby przypomnieć Unii Europejskiej, która niestety o tym zapomina, że w Polsce tak wiele się nie zmieniło po ‘23 roku, czyli po odejściu PiS-u od władzy. Nie jest tak, że aborcja jest szeroko dostępna i zapewniona przez instytucje państwowe. Jest dokładnie tak, jak było przed wyborami. Cenzurowanie naszych treści jest po prostu szkodliwe, zwłaszcza dla osób, które nie orientują się, jakie jest prawo i nie wiedzą, jak nawigować w sytuacji. Mogą trafić na treści szkodliwe, wprowadzające w błąd. Atakowanie nas to atakowanie jedynego dostępu do aborcji, jaki w Polsce istnieje - podkreśla nasza Natalia Broniaczyk w rozmowie
Wczoraj, na parę godzin nasze strony zostały przywrócone tylko po to, by znowu znowu zostać zablokowane.