Przejdź do treści

Meta cenzuruje aborcję. Jesteśmy w Parlamencie Europejskim: Żądamy gwarancji, że organizacje udzielające wsparcia nie będą traktowane jak przestępcy.

W minionym tygodniu meta zawiesiła strony wielu organizacji aborcyjnych na Facebooku. Piszałyśmy o tym w osobnym tekście. Dzisiaj, w obliczu bezprecedensowych blokad, występowałyśmy na konferencji w Parlamencie Europejskim. Dowiedz się o czym mówiłyśmy.

Nasze wystąpienie

Justyna Wydrzyńska na konferencji w Parlamencie Europejskim poświęconej cenzurze aborcji przez Meta

W Polsce dostęp do aborcji możliwy jest wyłącznie dzięki organizacjom takim jak Aborcyjny Dream Team czy Women Help Women. Codziennie pomagamy w 130 aborcjach — w tym w wielu, które powinny być dostępne w polskich szpitalach.

To nie pierwszy raz, kiedy nasze konta zostały zawieszone, ale Meta nigdy wcześniej nie zablokowała jednocześnie aż 5 [red. 6] kont, tak jak tym razem: prawie wszystkich organizacji pomagających w aborcjach.

To nie tylko kwestia cenzury czy symbolicznej widoczności. Używamy mediów społecznościowych przede wszystkim do pomagania i dostarczania informacji, których w Polsce nie można uzyskać nigdzie indziej. Codziennie nasze organizacje otrzymują 200-350 wiadomości z prośbą o pomoc. Blokada Mety uniemożliwia nam odpowiadanie na te zapytania, a nawet wyłącza nasz autoresponder — pozostawiając osoby, które do nas piszą, całkowicie bez wsparcia.

Wiadomości takie jak te pozostają bez odpowiedzi:

„Cześć, nie wiem od czego zacząć, gdzie iść, co robić — jestem w 4 tygodniu? Na USG jeszcze nawet nie widać, nie chcę czekać, nie wiem jak długo, czy to bezpieczne?”

„Cześć. Zaczęłam mocno krwawić i trochę się martwię. Czy powinnam jechać na pogotowie? Daj znać, bo trochę się boję.”

„Boże, czyli nie zablokowałyście mnie specjalnie… Już się bałam, że trafiłam na złą stronę i że to scam, kiedy napisałam i nagle wszystko zniknęło.”

Chcemy jasno powiedzieć: to, co się dzieje, nie jest usterką techniczną ani zbiegiem okoliczności. Pięć organizacji, zablokowanych jednocześnie, w kraju, gdzie dostęp do legalnej aborcji jest już fikcją. Ludzie — często przerażeni, samotni, czasem krwawiący, czasem w czwartym tygodniu ciąży i niepewni, co robić — zostają z niczym, dokładnie w momencie, gdy najbardziej potrzebują odpowiedzi.

Meta nie blokuje „kontentu”. Meta blokuje koło ratunkowe.

Dlatego apelujemy — nie tylko do Mety, nie tylko do tech-brosów, ale do wszystkich, którzy dziś słuchają: ta historia nie może zniknąć, gdy tylko skończy się ta konferencja. Żądamy przywrócenia naszych kont, przejrzystego wyjaśnienia tej decyzji i gwarancji, że organizacje udzielające wsparcia medycznego i informacyjnego nie będą traktowane jak przestępcy.

Dopóki polskie prawo odmawia ludziom aborcji, nie przestaniemy odpowiadać na te wiadomości. Z Metą czy bez Mety. Ale nikt nie powinien być zmuszony wybierać między ciszą platformy, a bezpieczeństwem osoby po drugiej stronie ekranu.

Dziękuję.

Nasze wystąpienie (źródło po angielsku)

In Poland, abortion is accessible only thanks to organizations like Abortion Dream Team and Women Help Women. We help with 130 abortions every day — including many that should be available in Polish hospitals.

This isn’t the first time our accounts have been suspended, but Meta has never before blocked 5 [red. 6] accounts simultaneously like this time: nearly all of the organizations that help with abortions.

This isn’t just a matter of censorship or symbolic visibility. We use social media primarily to help and provide information that can’t be obtained elsewhere in Poland. Every day our organizations receive 200–350 messages asking for help. Meta’s block prevents us from responding to these requests, and even disables our autoresponder — leaving the people who write to us completely without support.

Messages like these are going unanswered:

“Hi, I don’t know where to start, where to go, what to do — I’m 4 weeks along? It’s not even visible on ultrasound yet, I don’t want to wait, I don’t know how long, is it safe?”

“Hi. I’ve started bleeding heavily and I’m a little worried. Should I go to the ER? Let me know because I’m a bit scared.”

“God, so you didn’t block me on purpose… I was already scared I’d gotten the wrong page and that it was a scam when I wrote and suddenly everything disappeared.”

We want to be clear: what’s happening now is not a technical glitch, and it’s not a coincidence. Five organizations, blocked simultaneously, in a country where access to legal abortion is already a fiction. People — often terrified, alone, sometimes bleeding, sometimes four weeks pregnant and unsure what to do — are left with nothing, at the exact moment they need answers most.

Meta is not blocking “content.” Meta is blocking a lifeline.

So we’re appealing — not only to Meta, not only to tech bros but to everyone listening today: this cannot be a story that fades away the moment this conference ends. We demand the restoration of our accounts, a transparent explanation of this decision, and a guarantee that organizations providing medical and informational support will not be treated like criminals.

As long as Polish law denies people a abortion, we will not stop answering these messages. With Meta or without Meta. But no one should have to choose between a platform’s silence and the safety of the person on the other side of the screen.

Thank you.